Właściciel Facebooka znalazł się w krytycznej sytuacji po wybuchu skandalu związanego z firmą Cambridge Analitica, która wykorzystała 87 milionów facebookowych kont, aby wpłynąć na wyniki ostatnich wyborów w USA, a także miliardów innych decyzji, np. zakupowych, poprzez selektywną reklamę. Przed wtorkowym przesłuchaniem w senackich komisjach USA, Mark Zuckerberg zrobił najlepsze, co tylko mógł zrobić: perfekcyjnie się do tego przesłuchania przygotował. Jakie umiejętności negocjatora wykorzystał?

Umiejętności negocjatora a wewnętrzny spokój

Po pierwsze, dokładna obserwacja zachowań Marka Zuckerberga pokazuje, że nie udzielał odpowiedzi w sposób impulsywny lub nieprzemyślany. Mówił dobrym tempem, wyraźnie i z szacunkiem do pytających. Do tego, wykorzystał podstawowy błąd przesłuchujących – skoro zadawali mu pytania w blokach, zamiast po kolei – wybierał te, na które chciał odpowiadać i sposób, w jaki chciał to robić. 

Po drugie, w mediach amerykańskich pojawiły się zdjęcia notatek, z których korzystał podczas przesłuchania. Wychodząc na przerwę zostawił na stole otwarty segregator z notatkami. Przypadek? Wątpliwa to teza. Jeden z fotoreporterów agencji Associated Press sfotografował je w rozdzielczości na tyle dobrej, by można było odczytać ich treść.

Umiejętności negocjatora wymagają treningu

Notatki pokazują, że Mark był doskonale przygotowany na każdą ewentualność. Aby bronić Facebooka miał zwrócić uwagę na jego rolę społeczną: „Rodziny odnawiają kontakty, ludzie poznają swoje drugie połówki, organizują się ruchy społeczne”. „Wiele pracy przed nami, ale nie wolno zapominać o tych wszystkich momentach, kiedy ludzie używają Facebooka do dobrych celów”. W notatkach można też znaleźć podpowiedzi co do strategii obronnej: „W razie ataku: z całym szacunkiem, nie zgadzam się. Nie jesteśmy tacy”. Był nawet gotów odpowiedzieć na pytania o podanie się do dymisji: „Zrezygnować? Stworzyłem Facebooka. Moje decyzje. Popełniałem błędy. To wielkie wyzwanie, ale wcześniej z powodzeniem rozwiązywaliśmy problemy, rozwiążemy i ten. Już podjęliśmy starania”.

Merytoryczne przygotowanie do wykorzystania umiejętności negocjatora

Mark Zuckerberg zadbał nie tylko o przygotowanie merytoryczne, ale też o własny komfort. Media zauważyły, że pod pupę podłożył sobie teczkę, bo kiedy usiadł okazało się, że siedzi bardzo nisko, to również miało sprawić, że będzie czuł się bardziej swobodnie. Dzięki tej 10-cenymetrowej poduszce wydawał się za stołem konferencyjnym wyższy, co nadawało mu dodatkowej powagi. No i garnitur z krawatem. Zuckerberg zamienił zwyczajowy T-shirt i dżinsy na nienagannie skrojony garnitur i krawat. Dopasował się w tych negocjacjach o wiarygodność i przebaczenie do interlokutorów. Sukces? A jakże, kolejny! 

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here