Dobrzy negocjatorzy szczególną uwagę zwracać muszą na klarowny kształt porozumienia. Wszelkie niejasności wynikające z rozmów, interpretacji, późniejszych wdrożeń powinny być wyjaśniane na bieżąco. Porozumienie i umowa z niego wynikająca nie powinny pozostawiać żadnych wątpliwości, sytuacja negocjacyjna powinna być klarowna. Wszystko to prawda. A co jeśli stroną porozumienia jest Skarb Państwa reprezentowany w danej chwili przez ministra, dyrektora, kierownika czy jakiegokolwiek urzędnika, który po pewnym czasie, na przykład po dwudziestu latach, uzna, że ówczesny minister, dyrektor, kierownik czy jakikolwiek urzędnik dopuścił się nadużyć? Uzna, a nie udowodni. No właśnie…

Sytuacja negocjacyjna za kuluarami

Tego rodzaju działania wstecz dotyczące majątku państwowego zawsze budzą wiele emocji. Zawsze pojawiają się wątpliwości, czy warunki porozumienia i sytuacja negocjacyjna były optymalne, a może można było uzyskać coś więcej z danej transakcji?

Szczególnie, że interesariuszy potencjalnej porażki w stosunku do beneficjentów sukcesu jest o wiele, wiele więcej.

Sytuacja negocjacyjna prywatyzacji Ciechu

Prywatyzacja giganta chemicznego Ciech – w 2014 roku za ponad 800 milionów Jan Kulczyk objął 51% akcji – od początku wywoływała ogromne emocje. Natomiast ich prawdziwy szczyt nastąpił niespodziewanie w poniedziałkowy poranek 12 lutego br., cztery lata po prywatyzacji firmy. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało sześć osób, w tym byłego wiceministra skarbu i byłych wysokich urzędników w tym resorcie. Według śledczych pakiet kontrolny Ciechu sprzedano po zaniżonej cenie. Prokuratura zarzuca też zatrzymanym poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Dzień wcześniej, 11 lutego poinformowano, że na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry zostanie wszczęte śledztwo, dotyczące budowy i eksploatacji autostrady A2 przez inną spółkę kontrolowaną przez rodzinę Kulczyków – Autostrada Wielkopolska. W tym przypadku również chodzi o nieprawidłowe działania urzędników ówczesnego ministerstwa infrastruktury odpowiedzialnych za zawieranie umów ze spółką Autostrada Wielkopolska.

Negocjowanie kapitału po ciemku

Wyjaśnienie obu spraw może trwać latami, tym bardziej, że prywatyzacja Ciechu odbyła się na zasadzie wezwania do sprzedaży akcji. Wezwania rządzą się ściśle określonymi zasadami co do skupu akcji. Zgodnie z prawem cena w wezwaniu nie może być niższa od średniej ceny rynkowej z okresu sześciu miesięcy poprzedzających ogłoszenie wezwania. Warunek ten został spełniony. Postępowanie prokuratorskie będzie trwało latami. Pozostaje natomiast pytanie o skłonność prywatnego kapitału do robienia interesów z państwem. Pytanie szczególnie zasadne w czasie, gdy jesteśmy świadkami zabiegania o kapitał zagraniczny, o transfer technologii, o trwałe inwestycje, dzięki którym nie będziemy jedynie montażownią Europy, a raczej spijającymi śmietankę innowatorami. Wyobraźmy więc sobie sytuację, kiedy to któryś kolejny rząd stwierdzi, że umowy nigdy nie są tak dobre, by nie mogły być lepsze, w szczególności dzięki działaniu prokuratury. I „zgasi światło” w wielomiliardowej inwestycji. Czy potencjalni decydenci obserwując polski system prawny nie mają takiej wyobraźni, by wybrać inny, bardziej racjonalny kraj do swoich działań na rzecz lepszego jutra?

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here