Profesja negocjator

Zaczęło się jak u Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie wzrasta. Dlaczego premier Morawiecki zamiast wykazać się profesją negocjatora, wykazał się brakiem empatii i zrozumienia powstałego konfliktu?

Nikt się nie spodziewał, że premier Morawiecki jest reżyserem horrorów i że przerośnie samego mistrza suspensu. A może po prostu przydałaby się jedna czy dwie lekcje empatii? Lub poznanie zasad dyplomacji? Premier jest  z wykształcenia historykiem, więc mogliśmy się spodziewać, że wie na czym polega łagodzenie konfliktu.

Profesja negocjator – przydatna umiejętność w życiu polityka

Wygląda na to, że konflikt z Izraelem wokół nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej nie tylko nie gaśnie, ale wręcz wchodzi na coraz wyższy poziom. Podczas Konferencji Bezpieczeństwa na jednym z paneli dyskusyjnych, dziennikarz New York Times opowiedział historię swojej matki, która urodziła się w Polsce i której bliscy zginęli podczas II wojny światowej – zadenuncjowani przez Polaków. Zapytał premiera Morawieckiego: „Jeśli dobrze rozumiem, po uchwaleniu tej ustawy byłbym uznany za przestępcę w pańskim kraju ze względu na to, co mówię?” Szef polskiego rządu odparł: „Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy”. Po czym dodał: „Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy”.

Reakcja na „żydowskich sprawców” Holokaustu była natychmiastowa.

„Nadszedł czas, by rząd Izraela wreszcie wyjaśnił Polsce, że ich deklaracje są na granicy negowania Holokaustu” – powiedział członek izraelskiego parlamentu Nachman Shai z Unii Syjonistycznej. „Oświadczenie polskiego premiera jest antysemityzmem najstarszego rodzaju. Sprawcy nie są ofiarami” – taki wpis na Twitterze zamieścił szef partii Jesz Atid, główny rywal urzędującego premiera Benjamina Netanjahu. I wreszcie on sam: „Słowa polskiego premiera w Monachium były oburzające. To jest problem niezrozumienia historii i braku wrażliwości na tragedię naszego narodu. Zamierzam z nim wkrótce porozmawiać”.

Sprawny negocjator jest przygotowany do odpowiedzi

Sprawny negocjator po pierwsze jest przygotowany i nie rzuca czegoś, co mu w temacie kontrowersyjnym i newralgicznym akurat przychodzi do głowy. Ponadto uważnie słucha i antycypuje cel wypowiedzi oraz cel zadania pytania przez drugą stronę. Bo przecież mogą one mieć charakter prowokacji. Wystarczyło podsumować, co powiedział dziennikarz, zastanowić się nad jego punktem widzenia, zastanowić się – jakie są emocje i pobudki tego człowieka, który na forum publicznym pokazuje historię swojej udręczonej rodziny.

Premier miał załagodzić konflikt

Bardzo niezręczna wypowiedź Mateusza Morawieckiego dolała oliwy do, i tak już mocno rozbuchanego, ognia. A deklaracje rzeczniczki rządu, że „głos premiera Mateusza Morawieckiego w dyskusji w Monachium w najmniejszym stopniu nie służył negowaniu Holokaustu, ani obciążaniu Żydowskich Ofiar jakąkolwiek odpowiedzialnością za niemieckie ludobójstwo”, pozostaną wołaniem na puszczy.

  1. Forum w Monachium, na którym wystąpił premier Morawiecki to trzydniowa, niezwykle ważna coroczna Konferencja Bezpieczeństwa. Wzięło w niej udział ponad pięciuset polityków oraz ekspertów, w tym około dwudziestu szefów państw oraz osiemdziesięciu ministrów obrony i spraw zagranicznych. Głównym tematem konferencji była rola Unii Europejskiej w świecie oraz jej relacje ze Stanami Zjednoczonymi i Rosją.

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here