Reklama piwa od wielu lat budzi emocje w Polsce. A to pozwala się na spoty w telewizji, a to ogranicza się porę nadawania. A wszystko w cieniu zabawy w kotka i myszkę: skoro nie można nadawać reklamy piwa jako napoju alkoholowego, nic nie stoi na przeszkodzie, by nadawać reklamy piwa bezalkoholowego. I tak dochodzimy do kolejnej odsłony konfliktu na linii browary – ministerstwo zdrowia.

Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, który ma wejść w życie w połowie 2018 roku zakłada, że reklamy piwa będą mogły być emitowane w telewizji, radiu, kinach i teatrach tylko w godz. 23-6, co oznacza powrót do stanu prawnego sprzed roku 2002. Obecnie piwo można reklamować w godzinach 20-6. Dla reklamodawców tzw. prime time reklamowy w telewizji, czyli godziny największej oglądalności, to przedział między godziną 19 a 23.

Ministerstwo chce „przeciwdziałać zgubnemu wpływowi, jaki reklama w środkach masowego komunikowania może mieć na osoby małoletnie”. „Rolą reklamy jest doprowadzić do zachęcenia potencjalnego nabywcy dobra (usługi) do zakupu, nie jest nią natomiast rzetelna informacja o tym produkcie, w tym przypadku piwie, które jest napojem alkoholowym, a którego nieumiejętne spożywanie może prowadzić do choroby alkoholowej i licznych patologii życia rodzinnego i społecznego” – głosi oświadczenie Ministerstwa Zdrowia z listopada 2017 roku, gdy projekt został złożony pod obrady rządu.

Branża piwowarska ma inne zdanie na temat przyczyn alkoholizmu w Polsce i protestuje. Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie chce powstrzymać zmiany. „Ubolewamy, że Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło krytycznych uwag zgłoszonych w toku konsultacji społecznych przez liczne ministerstwa, m.in. finansów, rozwoju, sportu, rolnictwa i rozwoju wsi oraz podmiotów niepublicznych, w tym związki zawodowe oraz organizacje pracodawców” – piszą w oficjalnym komunikacie piwowarzy. I dodają: „Pomimo braku dowodów na skuteczność proponowanego rozwiązania i wskazanych negatywnych skutków dla gospodarki, finansów publicznych i rynku pracy, projekt forsowany jest w swojej najbardziej restrykcyjnej wersji, czyli prowadzącej do faktycznego zakazu reklamy piwa w telewizji”. Producenci piwa przypominają też, że to kolejne przepisy uderzające w branżę. Od niedawna samorządy mają możliwość wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6.

Gospodarka jednak nie lubi próżni. Jeśli można przepis nagiąć lub obejść rynek, na pewno tak uczyni. No i mamy oczywistość: browary już zaczęły inwestować w piwa bezalkoholowe, których zakaz nie obejmuje. Zapewne reklama nie wpłynie na zwiększenie sprzedaży Lech Free czy Karmi Classic, ale nie o to w tej grze chodzi. Ważne, że reklamy piwa, nawet 0% procent, utrzymają się w telewizyjnym prime time’ie. Czyli pieniądze wydane na reklamę mają się zwrócić w sprzedaży i basta. Dopóki nie nastąpi konsensus we współdziałaniu państwo–biznes nie będzie innego wyjścia jak kombinowanie. Jedni udają, że zabraniają, drudzy – że się temu poddają. W końcu państwo czerpie zyski z akcyzy i to ogromne. Zatem – o co tu chodzi? 

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here