Ludzie pracują głównie dla pieniędzy? Nic bardziej mylnego, wiemy już o tym przecież – wynagrodzenie nie zawsze stanowi główną motywację do pracy. Weźmy za przykład zawody szczególnie nisko opłacane jak edukacja (chodzi o nauczycieli szkolnych i akademickich) czy podstawowy personel medyczny – można śmiało powiedzieć, że wiele z osób wykonujących te zawody pracuje z prawdziwej pasji i poczucia misji, i z góry świadomie godzi się na niskie zarobki (choć w krajach skandynawskich, tam, gdzie edukacja jest dźwignią rozwoju gospodarczego, nauczycielskie zarobki są równe z menedżerskimi). 

W dużych organizacjach aspekt finansowy jest ważnym argumentem w utrzymaniu pracownika oraz w motywowaniu go do pracy. Jednakże podczas negocjacji finansowych zawsze trzeba wziąć pod uwagę, na ile pensja rzeczywiście motywuje konkretnego pracownika. Niejednokrotnie mamy do czynienia z osobami na tyle zamożnymi, że udział korzyści materialnych w motywacji do pracy jest dość niski. Mam tu na myśli na przykład pracowników, których współmałżonkowie osiągają ponadprzeciętne zarobki lub zwyczajnie pochodzą z zamożnych rodzin, i z tej racji posiadają duże zasoby materialne. (W czasie własnej kariery zawodowej poznałem potomków rodzin arystokratycznych z Francji i z Niemiec, pracujących w organizacjach. Sami przyznali, że nie pracują dla pieniędzy, bo tych mieli wystarczająco dużo).

Co z powyższego wynika dla menedżera HR? Negocjacje według definicji Scotwork to proces, podczas którego strony pozostające w sporze, poprzez wymianę elementów o mniejszej wartości na elementy o większej wartości, są w stanie osiągnąć porozumienie. Dobry menedżer negocjator musi dotrzeć do elementów, które są ważne i wartościowe dla pracownika, i wymienić ja na elementy leżące w zasięgu pracodawcy. W przypadku tych, którzy pracują przede wszystkim nie dla pieniędzy, należy im zaproponować coś, co będzie stanowiło większą wartość dla pracownika i jednocześnie nie będzie dużym kosztem dla pracodawcy. Przykładem mogą być coraz częściej prowadzone akcje CSR-owe, w ramach których pracownicy wykonują społecznie pożyteczne prace. Znam przykład marketu budowlanego, który co jakiś czas organizuje chętnym pracownikom możliwość pracy społecznej. Market pozwala im na tę działalność w godzinach normalnej pracy i udostępnia nawet własne materiały. Niewielkim kosztem własnym (czas pracownika oraz niezbyt kosztowne materiały) uzyskuje to, na czym pracodawcy zależy najbardziej – satysfakcję pracownika i motywację do pracy.

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here